“Patentowane miernoty”. Jakich absolwentów wypuszczają wydziały prawa?

1975290-prawnik-adwokat-657-323

Jakich absolwentów wypuszczają wydziały prawa? Statystycznie najliczniejsze są “patentowane miernoty” będące produktem hodowli osobników sobie podobnych.

Warto dyskutować, dlatego w ostatnim czasie wydziały prawa wybranych uczelni wyższych podjęły rozmowy z przedstawicielami korporacji prawniczych. Konsultacje zaowocowały rewolucyjnym odkryciem. Otóż zgodnie stwierdzono, że obecnie funkcjonujący system edukacji prawniczej nie jest wydolny. Abstrahując od toczonych debat, a bazując na doświadczeniach własnych i przeszłych pokoleń, spróbujmy pokusić się o małe podsumowanie aktualnego stanu rzeczy. Pomoże w tym udzielenie odpowiedzi na kilka prostych pytań.

Kto i dlaczego podejmuje studia prawnicze? Bardzo często są to osoby przypadkowe. Zbyt słabe na studia o charakterze technicznym bądź medycznym, ewentualnie zbyt leniwe na psychologię czy jakiś rodzaj filologii. Ich merytoryczny poziom pozostawia wiele do życzenia na skutek ziejących pustką luk w wykształceniu ogólnym, których przez lata nie były w stanie zapełnić ani dom rodzinny, ani szkoła. Najprościej da się ich określić jako „ludzi nieposiadających wymowy i lotnej inteligencji, obojętnych na sprawy społeczne i na życie prawne”.

Jak się studiuje?

Wydziały prawa są „przeładowane”, co sprawia, że postulat indywidualnego dotarcia wykładowcy do studenta w praktyce pozostaje niewykonalny. W tych warunkach notorycznie dochodzi do sytuacji, w których poszczególne egzaminy zmieniają się w komedię, „w dodatku przykrą i szkodliwą dla obu stron”. Z drugiej strony wielu studentów prawa nie uczy się systematycznie, a do egzaminów przygotowuje się „na ostatnią chwilę”, wkuwając „na pamięć” i „bez głębszego zrozumienia”. Zdarzają i tacy, którym udaje się „prześliznąć” przez pięcioletnie studia, nie robiąc literalnie nic.

Źródło: www.prawo.gazetaprawna.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

three × five =

*